Korzenie- kwiecień 2015...

Legendy rodzinne?... Moje korzenie?... No cóż...
...tymi, którzy przyczynili się do tego, kim jestem, są moi Przyjaciele.
Mogłabym w tym miejscu dużo o Nich pisać, ale nie wystarczyłoby dnia...
Przyjaźń z każdą z tych osób jest wyjątkowa i niepowtarzalna.
Każda też z Nich zasługuje na moją wdzięczność, uwagę, troskę.
Gdzieś tam jednak te korzenie są...
Ja  pokusiłam się o dosłowność znaczenia słowa: "Korzenie",
umieszczając je na kolejnej karcie art- żurnala osobistego :p
...a są to zasuszone korzenie krwawnika pospolitego ;)












Oczywiście karta dwustronna z wygodną kieszonką z drugiej jej strony... 

http://kawainozyczki.blogspot.com/2015/04/dzis-bedziemy-podziwiac-przerozne.html

Wasza Jadwiga

Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1754/ Sobotnie spotkania...

1758/ Ogród dzieciństwa...