Irysy a maska...

Spotkałam je dzisiaj na drodze; jeszcze wczoraj były ukryte między liśćmi, dziś pokazały swoje pąki, pewnie jutro rozwiną kwiaty- tak szybko się dzieje w przyrodzie wśród kwiatów... 





Kolejna wiadomość pochodzi ze szrota... 
Kiedy zobaczyłam tę maseczkę, zapomniałam, 
po co tak na prawdę tam weszłam. 
Cała moja percepcja chwili skupiła się na: 
"mieć, albo nie mieć". 
Oczywiście, że: 
"mieć"...  :)))






Nie mogłam się oprzeć, by nie porobić jej kilku zdjęć ;)
Jadwiga

Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1754/ Sobotnie spotkania...

1758/ Ogród dzieciństwa...