Godzina 21.15...

Dzwonek domofonu... Konsternacja: kto o tej porze!?... Odpowiedź brzmi: "poczta"... !?!?!?!?!?!?
Pierwszy raz słyszę, by poczta chodziła o tak późnej porze, więc uruchomiły się najczarniejsze mysli, choć już nie słyszy się, by to ona roznosiła telegramy w dobie komórek i internetu... No ale cóż, wpuścić trzeba- chyba, że ktoś nieuczciwy, kto chce dostać się do klatki, podaje się za pocztę. Wpuściłam... i czekam na odgłos windy... słyszę ją jak zjeżdża w dół, potem do góry; najdłuższe sekundy dnia... Już stoję w otwartych drzwiach, a tu donosiciel z paczką... Ulga... A w paczuszce kolejne upominki dla mojej wnusi od Edytki z bloga "Mój magiczny świat"  Zobaczcie jakie cudeńka :)))












Edytko, z tego miejsca raz jeszcze dziękuję Tobie w imieniu wnusi, za upominki :)))
Wam, Kochani, życzę wspaniałej soboty, a ja lecę przyjąć gości na wspólne skrapowanie.
Wasza Jadwiga

Popularne posty z tego bloga

1537/ "Serce człowieka obmyśla drogę...

1711/ Życzenia Wielkanocne...

1651/ Diabelskie szarości...