Ulotność chwili...

Zmuszona spacerem do Onkologii i potem półgodzinnym oczekiwaniem, postanowiłam porobić parę zdjęć z otoczenia szpitala. Zauroczyły mnie kwitnące magnolie, które każdego roku wydają się mieć coraz więcej i więcej kwiatów. Przepięknie i gęsto kwitnie odmiana gwieździsta. Porobiłam też nieco zdjęć przepięknie kwitnących drzew i krzewów, których na drodze do Onkologii nie brakuje. Takie moje spotkania z naturą; jutro bowiem nic już nie będzie takie samo. pewne kwiaty opadną, inne wiatr strąci, jeszcze inne dojdą, których dzisiaj jeszcze nie widać. Mogę jedynie sobie je wyobrazić, by już poczuć ich narodzenie...























Tylko o tej porze roku widać, jak moje osiedle 'kwitnie" na lewo i prawo. To jedyny czas w roku, kiedy staje się ono najpiękniejsze, kiedy ma się wrażenie zamieszkania tuż obok sadów. Choinki- jedne smukłe inne karłowate- i kwitnące drzewa; nie ma piękniejszego połączenia owych.
Pozdrawiam słonecznie i ciepło
Jadwiga

Popularne posty

1729/ Czekoladowe tajemnice...

1730/ News...

1741/ Potrzebowała zmian...