Spóźniona...

...mocno spóźniona paczuszka. Nadana bowiem 17 grudnia, a przyleciała przedwczoraj. Poczta się tu nie popisała, zresztą jak w wielu przypadkach. Od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie, że naszej poczcie nie zależy, a już na pewno tej najbliższej mojego miejsca zamieszkania :p Nie zdziwiłoby mnie, gdyby to właśnie tu paczuszka przeleżała tyle czasu, bowiem z Australii od kuzynki przesyłka przyleciała w 4 dni. Pomimo wszystko cieszę się z jej zawartości :) Zawieszka wykonana na deseczce; wyciętej i pomalowanej własnoręcznie przez Renię mieszkającą w UK. Z Renią utrzymujemy kontakt od jakiegoś czasu na faceboku... A oto ta piękna zawieszka i karteczka z życzeniami świątecznymi.





   Pozdrawiam gorąco
Wasza Jadwiga

Popularne posty

1780/ Z odzysku...

1777/ Ach ta natura...