Leniwie...

Dziwny czas dla mnie nadszedł; czuję się ograniczona, wypalona... Papierki mnie mierzną i nie chce mi się nawet wymyślać prac na ich wykorzystanie. Potrzebuję chyba dopiero zatęsknić za karteczkami czy albumami, by ruszyć z miejsca :p Tymczasem leniwie dokończyłam, dawno już zaczęty album z tulejek po papierze toaletowym. Oto kila zdjątek albumu i filmik, by pokazać więcej ;)














Chyba jeszcze by trochę poleżał niedokończony, gdybym nie postanowiła obdarzyć nim kogoś;
koperta zaadresowana już czeka na wypełnienie i wyniesienie na pocztę.
Mam nadzieję, że po nowym roku nie będzie poczta miała kłopotów z dostarczeniem w rozsądnym terminie. Wspominam, bowiem pewne przesyłki wysłane na długo przed Wigilią docierają dopiero teraz. Dziś znalazłam w skrzynce przesyłkę nadaną 17 grudnia :/ Ot pocztowa rzeczywistość.
Ale dość narzekania; na koniec zajaweczka czegoś, co mi leży najbardziej ;)  



 I tak powróciwszy do szarej rzeczywistości, jak ci bezdomni do swojej tułaczki,
jak ci samotni do swoich pustych kątów, i cała reszta świata do normalności,
pozdrawiam Was z optymizmem w sercu ;)
Jadwiga

Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1754/ Sobotnie spotkania...

1758/ Ogród dzieciństwa...