1079/ Ciuciubabka, i podaj dalej...

Co ma wspólnego ciuciubabka (każdy zna tę zabawę) z inną zabawą; podaj dalej?... Nie ma w tym nic niezwykłego. Jedynie obserwowanie przeze mnie tej gry światła i cienia, przerywa w pewnym momencie dzwonek do drzwi. W nich stoi listonosz uśmiechnięty od ucha do ucha; nie chcę myśleć, co by było, gdyby ów nie miał uszu :) I dzierży w dłoni pękatą kopertę. 


Już wiem!... już wiem!... To przesyłka od Basi z bloga  
Tak, Tej Basi, o której traktuje mój nocny post :)
Wiedziałam już wcześniej o przesyłce, 
bowiem jakiś już czas temu wyraziłam chęć udziału w zabawie: 
 Wiedziałam!... Wiedziałam, bo Basia pozwoliła mi sobie wybrać, co bym chciała... Wybrałam bez zastanawiania się; anioła w kolorach lawendy.  
I przyleciał... ale...


...ale nie sam, do towarzystwa Basia dorzuciła: 
drugiego Anioła, Stróża, 



i Matkę Bożą Pięknej Miłości 


i kwiaty w wazonie.


 Nie byłaby Basia sobą, gdyby nie dorzuciła czegoś jeszcze; dla ciała i dla ducha. 
 Dla ciała słodkości i smaczną herbatę smakową, 


a dla ducha, modlitewnik: "Aniele, który czuwasz". 


Piękne wydanie, tak okładka jak i wnętrze- 
na bogatym papierze drukowany, z cudnymi grafikami i równie pięknym wykończeniem stron. 



A teraz słów parę, o co chodzi z tą ciuciubabką w tytule ;)
Dzisiaj mgła nad Fordonem wyraźnie bawi się z jego mieszkańcami w ciuciubabkę.
I właśnie w trakcie gonitwy za nią, od okna do okna, zastał mnie doręczyciel...
 Nie byłoby we mgle nic nadzwyczajnego, gdyby się nie pojawiała i nie znikała.
Poranna jutrzenka sprawiła, że nocna mgła zanikała, ale...
...ale jeszcze przed południem postanowiła pokazać swoje pazurki.
Takie widoki zdarzają się niezwykle rzadko, kiedy ma się wrażenie, że można by lepić z niej, 
jak z waty, albo kroić, bowiem chwilami gęstniała nie do wyobrażenia.
Wiem, że zanudzam Was tą mgłą od paru dni, ale musiałam znaleźć upust dzisiejszym doznaniom;
a gdzie, jak nie na blogu, z pragnieniem podzielenia się z Wami tymi obrazami jednej chwili.






    Dziękują Wam, moi mili, za cierpliwość, a tych, którzy dotrwali do końca zapraszam do zabawy:
"PODAJ DALEJ"
Dwie pierwsze osoby, które wyrażą chęć wzięcia udziału w zabawie, otrzymają ode mnie upominek w formie jednej z moich prac "okraszony" małym co nieco, czyli coś dla ciala i coś dla ducha. 
Zapraszam
Wasza Jadwiga

Popularne posty

1786/ Niekończąca się kartka- jak zrobić...

1789/ Craft Party...

1792/ Nie tylko babskie spotkanie...