1035/ Spóźnione Mikołajkowe wyznania...

Dwa miesiące rozłąki z bliskimi i przyjaciółmi... Dwa miesiące tęsknoty... Także tej tęsknoty za widokami z okna na 6 piętrze, pod którym stoi biurko; zachowany obraz w wyobraźni i sercu <3



To odkrywanie w sobie, że na chwilę obecną, moi bliscy i przyjaciele, są dla mnie wszystkim. Są dla mnie źródłem radości i inspiracji do działania. I choć jeszcze nie pozbierałam się po podróży i nie ogarnęłam, to myśli moje krążą wokół tych, których kocham <3 wokół bliskich i przyjaciół; wokół tych, których tak na prawdę kocham, bo życie w świadomości Ich obecności, jest więcej, niż codziennością... 

"Bo przyjaciel jest na zawsze, nie tylko na chwilę"...

Kochani, pragnę przeprosić Was za przydługie moje "milczenie". Ta myśl, to też dobry wstęp do chwalenia się Mikołajkowymi przesyłkami. Pierwsza jest od przesympatycznej Basi z bloga: 
5 pór roku, dostarczona przez Mikołaja jeszcze przed moim powrotem do kraju. A są to: Przecudowny rodzinny śpiewnik: "Kolędy Niebiańskim piórem pisane" z piękną dedykacją,
cudownymi kolędami i ich historią powstania, a także z miejscem na życzenia świąteczne.





 Poza tym, Basia nie byłaby sobą, gdyby nie dołożyła paru drobiazgów:
Anioła Przyjaźni własnoręcznie wykonanego <3


karteczki też malowanej przez siebie :)


...korale oraz świeczka- szyszka :)


Basiu Droga, z tego miejsca serdecznie dziękuję Tobie za pamięć i 
tę nieopisaną przyjaźń, jakże cenną w dzisiejszych czasach <3


Kolejna przesympatyczna osoba i blogowa przyjaciółka,
cudowna osóbka, Basia z bloga: 
 obdarowała mnie swoim rękodziełem;
szóstką przesłodkich aniołków, które zawisną na choince...


...karteczką w kształcie dzwonka...


...a nawet koperta została przystrojona, jak na Mikołaja przystało :)



 Basiu Droga, serdecznie dziękuję za przesyłeczkę, 
która sprawiła mi wielką radość na powitanie z dalekiej podróży.
A was, kochani,zapraszam do zaglądania na blogi obu Baś,
bowiem tworzą piękne rzeczy i też piękne posty piszą, 
w słowa których można się zatopić bez pamięci...


Pozdrawiam cieplutko
Wasza Jadwiga

Popularne posty z tego bloga

1815/ Lubiłam te z grafikami...

1821/ Czas oczekiwania...