Maratonu kartkowego dalszy ciąg...

Kartki robiłam w nocy z środy na czwartek zeszłego tygodnia, jednak z powodu awarii komputera, nie miałam dostępu do internetu... Dziś chwalę się paroma karteczkami, które postanowiłam zrobić z tego, co pod ręką. Nie chciało mi się segregować elementów świątecznych w odpowiednie dla nich zakamarki, by tam czekały do przyszłego roku. Ale też wymyśliłam, że te ostatnie zrobię minimalistycznie, nie dokrawając już nic z wykrojników, ani szukając po zakamarkach innych elementów świątecznych. Już bardziej minimalistycznie się nie dało, ale i tak jestem zadowolona z efektów i ilości, jakiej udało mi się zrobić- a jest ich 16 sztuk ;) 


 




























Pozdrawiam 
Jadwiga

Popularne posty

1748/ Kocia ciekawość...

1741/ Potrzebowała zmian...

1745/ Moje poczynania i podaj dalej...