środa, 17 grudnia 2014

1041/ Maraton...

Śpieszę do Was po krótkim śnie, by pokazać kolejne moje karteczki świąteczne. Ktoś zapyta: "Po co tyle"... Otóż zaistniała potrzeba dorobienia tyle kartek świątecznych ile się jeszcze da, na rzecz pielgrzymki; i to na wczoraj. Zarwałam noc, ale jestem zadowolona z efektu, tak ilościowego jak i jakościowego. I tak powstało 15 kolejnych kartek. A tu jeszcze i ja będę potrzebowała kilka kartek... No ale cóż, co roku dochodzi mi parę osób, które pragnę obdarować własnoręcznie zrobioną karteczką. Tak więc kolejna noc przede mną :p

























































Pozdrawiam cieplutko
Wasza Jadwiga

1816/ Listopadowa jesień...

Listopadowa jesień... Podejrzałam ją w świetle słońca, w pozłocie i pąsach na policzkach. Z postrzępionymi wiatrem sukniami. Otulon...

Popularne posty