Kawa, czy herbata...

Tak jak obiecałam wczoraj, pragnę zabrać Was na wirtualne zwiedzenie 
kościoła pod wezwaniem świętego Wulframa, który góruje nad Grantham. 
A co ma wspólnego tytuł posta ze spacerem po Grantham,
 dowiecie się z tekstu po uważnym przeczytaniu ;) 


Zdjęcie zaczerpnęłam z sieci, bowiem w tej chwili wieża kościoła jest w remoncie, otoczona
rusztowaniem i z moich zdjęć nie widać jego (kościoła) majestatu. Poza tym powietrze jest przemglone, jak zwykle o tej porze roku, choć słońce wygrywa tę walkę i kładzie długie cienie ;)
O samym kościele, jego wnętrzu i historii niewiele napiszę, ale zainteresowanych zapraszam na stronkę Wikipedii, traktującej o tym pięknym zabytku.
Ja ze swojej strony, natomiast, zapraszam do obejrzenia licznych zdjęć...











Pojechałam w to miejsce wózkiem, więc nie bardzo mogłam poruszać się po miękkim trawniku,
ale akurat te sfotografowane płyty nagrobne nie należą do najstarszych- są dużo starsze. 
Jak będę miała możliwość to na pewno przespaceruję między płytami w poszukiwaniu najstarszych.  








Osobliwością tego miejsca jest to, że tuż obok stoi szkoła dla młodszych dzieci,
jakby była jedno z kościołem





Kolejnym zaskoczeniem to, że w kościele można przysiąść przy stoliku ze znajomymi, 
lub w samotności, i zamówić sobie kawę czy herbatę :p
Zapach kawy unosi się w powietrzu tak wewnątrz jak i na zewnątrz :p


Kochani, pozdrawiam Was serdecznie z osobliwego Grantham <3
Ps. dzisiaj dokonałam kolejnych łowów, ale pochwalę się jutro,
bowiem jest już ciemno za oknem, a przy sztucznym świetle, jak wiecie, 
wychodzą baaaaaardzo złe fotki :p
Jadwiga

Popularne posty z tego bloga

1537/ "Serce człowieka obmyśla drogę...

1711/ Życzenia Wielkanocne...

1651/ Diabelskie szarości...