Taki wieczór, taka noc...

Wprawdzie nie jest to jeszcze głęboka noc, ale parę zachwytów na fotkach, szkoda tylko, że ta spadająca gwiazda na tyle mała, że nie widać jej na zdjęciu :/ Jest na tym, które tak mocno poruszyłam, ale kto ją znajdzie?...


W zbliżeniu...


Od strony wschodniej niebo przybiera tajemniczych odcieni...
...i wciąż zachwyca, choć codziennie takie samo :) 


...jakby ktoś rozpostarł muślin i puścił jak latawca na wietrze...


I księżyc, a właściwie jego połówka staje się nocy tajemnicą ;)


Panuje temperatura i aura sierpniowa, to nic dziwnego, że można zauważyć od czasu do czasu spadającą gwiazdę. Ktoś powie: co w tym niezwykłego?... Niby nic. Jednak należy przyznać, że jest jednocześnie zaskakujące. Szczególnie zaś we wrześniu, gdy jesień u progu. I nie zdąży się pomyśleć życzenia...


Pozdrawiam Nocnych Marków :)
Jadwiga

Popularne posty z tego bloga

1537/ "Serce człowieka obmyśla drogę...

1711/ Życzenia Wielkanocne...

1651/ Diabelskie szarości...