Spacerkiem przez jesień...

Krótki spacer, a właściwie azymut na pocztę z przesyłeczką. Na pocztę, nieco oddaloną od mojego domu, bowiem ta koło nosa robi łaskę... Traktuje klientów jak intruzów, a poza tym nie ma ujednoliconych opłat i za każdym razem płaciłam inną kwotę za przesyłkę o takim samym gabarycie :/ W końcu miałam szczerze dość takich praktyk! Od tamtej pory korzystam z usług innych placówek pocztowych, byle jak najdalej od mojej :p Idę między blokami i wieżowcami, ale jest po drodze taki krótki odcinek, gdzie mogłam porobić parę fotek obecnej już jesieni :)


 a wśród tego wszystkiego takie samotne maleństwo, które chyba pomyliło pory roku ;)


Dziękuję za obecność Waszą i miłe słówko w komentarzach :)
 Jadwiga

Popularne posty

1748/ Kocia ciekawość...

1741/ Potrzebowała zmian...

1745/ Moje poczynania i podaj dalej...