piątek, 12 września 2014

Owoc wczorajszej pracy...

Kilka migawek z moich powolnych zajęć nad czymś, do czego posłużyły mi znalezione stare i szare koperty...kilka migawek z tego, co zajęło od rana moje biurko. Zaczęłam wczoraj, spontanicznie, kiedy w trakcie poszukiwania pewnych grafik, wpadły mi do ręki dawno zapomniane koperty. Zapomniane przez pocztę i zapomniane przeze mnie. Lata temu, gdy zaczęłam bawić się w różnorodne albumy, kalendarze... zabrakło mi do stworzenia tego ostatniego jednej koperty i odłożyłam je- tak skutecznie, że o nich zapomniałam. Wczoraj, nie zastanawiając się nad brakiem tej jednej, wyjęłam oklejoną niegdyś serwetką okładkę, i postanowiłam połączyć je ściegiem koptyjskim :) Pojedyncze strony okleiłam kolorowym brystolem i pięknymi papierkami, druga zaś ma kieszonkę na zdjęcie, pocztówkę, wypisaną na kartoniku piękną myśl- co komu do głowy przyjdzie, album bowiem prawdopodobnie pójdzie pod młotek na fundację..., o ile spodoba się licytatorowi ;)
















...i szybki filmik gotowego albumu, do którego pozowały mi zdjęcia robione przez Naszą Basię :)
Oczywiście zdjęcia zostają u mnie, są bowiem cudowną, przyjacielską pamiątką, do których wracam co jakiś czas, kiedy tęsknota za górami wypełnia serce <3 Kocham góry i mogłabym tam zamieszkać, czas jednak powoli łagodzi we mnie to pragnienie i cieszą mnie dzisiaj zdjęcia robione przez znajomych czy przyjaciół- nie wspomnę o sobie- które namiętnie przygarniam :)


 Jadwiga

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...