Mini album...

A zatem jakaś umykająca chwila, jakieś cudowne zdarzenie, dają sercu promyki radości. Takie chwile pragnie się zatrzymać w pamięci. Takim chwilom pragnie się nadać wyjątkowości. Czas jednak prze do przodu i bywa, że te chwile idą w niepamięć wypierane następnymi; mniej lub bardziej godnymi pamięci. Najlepszym pamiętnikiem cudownych chwili przeżyć, byłby album ze zdjęciami albo pamiętnik. Lato przemija, odchodzi sierpień, wrzesień niesie ze sobą, dla wielu, kolejne obowiązki, które oddalą od wspomnień. Warto zatrzymać je nie tylko w pamięci- tak, by można było wspominać je w długie jesienne i zimowe wieczory, dzielić się nimi z przyjaciółmi i bliskimi- ważne by nadać im status radości... Wiele osób zgrywa wszelkie zdjęcia na komputer, wiele na CD, ja postanowiłam "zabawić" się i ozdobić okładkę albumu, którą okleiłam z odzyskanych materiałów- 
z próbnika tkanin tapicerskich  
W jednym z poprzednich postów obiecałam pokazać cały album...

A tak się ma album w swej okazałości ;)
Składa się  18 rolek oklejonych resztkami papierów, a każda ma dwie kieszonki.
Okładkę ozdobiłam własnoręcznie robionymi kwiatuszkami materiałowymi, guzikami różnego regimentu, elementami biżuteryjnymi i zegarmistrzowskimi, badzikami, ozdobnymi narożnikami metalowymi... W każdej kieszonce tagi z przeznaczeniem na małe zdjęcie- te pojedyncze i na zapiski, czy złote myśli- te podwójne ;) Zegar i wskazówka zdradzają upływający czas, który godzien jest naszej pamięci- by mieć co wspominać w długie, zimowe wieczory.




















Pokusiłam się nakręcić krótki filmik- z tagami już w kieszonkach ;)
Oto ów...


Pozdrawiam, życząc pięknego, środowego popołudnia
Jadwiga

Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1754/ Sobotnie spotkania...

1758/ Ogród dzieciństwa...