wtorek, 23 września 2014

Ale mi się upiekło... ;)

...i to kilka na raz ;) Jest takie powiedzenie: "Tańcowała igła z nitką"... 
a tu szydełko poszło w tany z wełenką ;) 
Z tego ich tańca wyszły lukrowane pierniczki na choinkę <3


 Niestety nie unosi się zapach ciasteczek w mieszkaniu;
by zmienić ten fakt, postanowiłam jeszcze coś upiec, korzystając z dostępnych jeszcze owoców...

...jedne z moich ulubionych... ;)

Uwielbiam taki widok i... ten zapach świeżych drożdży ;)
...a słyszycie ten cudowny szmer pękających pęcherzyków powietrza?... :)

Musi być dużo owoców i kruszonki na masełku ;)

I do piecyka na 45 minut...
 ...by po tym czasie... 


Kochani, dziękuję za uwagę i lecę zrobić sobie kawkę ;)
Mniam...
Pozdrawiam z domu, w którym unosi się niemal zjawiskowy zapach :)
Jadwiga 

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...