Jeden z wielu...

Dzisiaj pokusiłam się na zrobienie albumu i okładki do niego. Sam album składa się z 15 stron, wykonanych z kolorowego brystolu. Postanowiłam nie poświęcać czasu stronom zostawiając je surowe. Moją uwagę zajęła okładka do owego albumu...







Jak widać na zdjęciu, stron różnokolorowe niczym nie przyozdobione- takie było zamierzenie...
...a całość połączyłam kółkami.




A tak wyglądają plecy albumu wykończone paskiem materiału tapicerskiego i narożnikami...






Pozdrawiam w słoneczne czwartkowe popołudnie ;)
Jadwiga

Popularne posty z tego bloga

1537/ "Serce człowieka obmyśla drogę...

1711/ Życzenia Wielkanocne...

1651/ Diabelskie szarości...