wtorek, 16 września 2014

Jaki by tu tytuł?...

N faceboku był konkurs. Był. Skończył się, a ja w prywatnych wiadomościach dostałam powiadomienie, że wygrałam. Zaskoczenie: ja?... gdzie?... co udostępniałam?... Zapomniałam już :p
Ale po linku dotarłam w przeszłość i znalazłam to, w czym brałam udział; w Szmatce Łatce. Aż podskoczyłam z radości, gdy dzisiaj znalazłam w skrzynce wygraną, mianowicie 4 sztuki tkanin z pięknymi wzorami :D Z maszyną do szycia już dawno wzięłam rozwód, czasem jakiś drobiazg wsunęłam pod igłę, ale li i tylko na tym się kończyło. Chyba że chodziło o uszycie ubranka dla Iwusia- kto mnie podczytuje, wie o jakiego Iwusia chodzi ;) Ale teraz zastanawiam się nad przyjaźnią z maszyną. W końcu i tak zajmuje miejsce pod jednym dachem ze mną :p Nie, żeby zaraz zakopać się w tkaninach, ale dla przyjemności jakieś art- drobiazg zmęczyć... Chyba stanę się klientką "Ludwiczkowa", skąd pochodzą tkaniny- tam dopiero można dostać oczopląsów :) Jednak z cardmakingu nie zrezygnuję, ani ze scrapbookingu, może tylko zwolnię, zmniejszę częstotliwość wychodzenia z warsztatu kartek, notesów, czy albumów. ;) Ale ja tu takie farmazony, a życie pokaże. Tymczasem chwalę się, bo prawdę mówiąc dostałam rumieńców, co ja mam z nimi począć :p



A to w czasie, kiedy "przeglądałam" moje pamiętniki i kombinowałam nad tym, jakiej grubości sobie uszyć, bowiem każdy następny jest grubszy od poprzedniego... To znak, że się coraz więcej dzieje wokół mnie, we mnie i w ogóle. To znak, że nie stoję w miejscu, że zawsze mam coś do "powiedzenia"; tak, bo jestem gaduła :p Do niektórych paski poszły w ruch, bowiem gdybym ich nie ściągnęła, ni mogłabym ustawić obok innych. A na początku tego roku postanowiłam prowadzić trzy jednocześnie: pielgrzymkowy, z przemyśleniami i "osobisty". Pielgrzymkowy może i owszem, dobra myśl, ale pozostałe mogłyby być już jako jeden. Ale cóż, nie cofnę :p A oto mój zbiór :)









 Pozdrawiam słonecznie i wczesno jesiennie ;)




Jadwiga

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...