wtorek, 2 września 2014

937/ Dla Dorotki, dla malusi...

Uszyłam dwa organizery, i nie tylko, dla sześcioletniej dziewczynki- córeczki mojej przyjaciółki :)
Nie wiedziałam jak zatytułować tego posta, ale kiedy w zadumie usłyszałam poza marginesem swej wyobraźni, piosenkę, którą sama, będąc dzieckiem śpiewałam, postanowiłam taki dać tytuł :)
A oto tekst- myślę, że dobrze zapamiętałam słowa ;)

Ta Dorotka, ta malusia, tańcowała dokolusia, 
 tańcowała ranną rosą i tupała nóżką bosą,
 tańcowała i w południe,kiedy słonko grzało cudnie,
tańcowała wieczorami, kiedy słonko za górami.
Teraz śpi w swej kolebusi na różowiutkiej podusi.
 Chodzi senek koło płotka, cicho bądźmy- śpi Dorotka...





I drugi organizer składany na trzy. Nie miałam tylu kredek, by wypełnić nimi kieszonki, by pokazać organizer w całej swej okazałości. Myślę jednak, że Małgosia- mama Dorotki- obfoci organizer wypełniony kredkami po brzegi i pokaże nam go na facebooku ;)
Organizery mają dodatkowo boczne kieszenie, za które można wsunąć farbki, czy też notesy.





Uszyłam też torebeczkę z zamków błyskawicznych, myślę, że się przyda sześcioletniej panience ;)
Dwie części zamka, biała i brązowa- zapięte ze sobą i pozszywane ściegiem zygzakowym.
Nie mogło też zabraknąć kieszonki wewnętrznej.. ;)






Pozdrawiam Nocnych Marków :)
Jadwiga

1816/ Listopadowa jesień...

Listopadowa jesień... Podejrzałam ją w świetle słońca, w pozłocie i pąsach na policzkach. Z postrzępionymi wiatrem sukniami. Otulon...

Popularne posty