Uwielbienie...

Uwielbienie rodzi się z zachwytu... z tęsknoty... 
...z tęsknoty za czymś, co ulotne, przemijające;
jak ten wieczór, gdy słońce walczy z chmurami, zanim schyli się za horyzont...






Uwielbiam spoglądać na świat przez szyby zmoczone deszczem;
 ... krajobraz jakby wyjęty z bajki, 
a w każdej kropli deszczu kryją się maleńkie światy...






A tak ma się świat od strony wschodniej;
zdecydowanie jakby z innej bajki, jakby nie ten ;)
Tylko chmury zdradzają, że żyję tu i teraz, że jestem...







Kochani, to dla Was, bowiem bez Waszej obecności, 
prowadzenie bloga i dzielenie się każdą chwilą, nie miałoby sensu <3
Wasza J.

Popularne posty

1748/ Kocia ciekawość...

1741/ Potrzebowała zmian...

1745/ Moje poczynania i podaj dalej...