Ta chwila...

Z mapki pogodowej na blogu wiem, że już od jakiegoś czasu pada w innych miejscach miasta. Moje osiedle jakby przygotowuje się do przyjęcia burzy- panuje tak zwana cisza przed burzą; nie porusza się nawet ani jeden listek na rosnących pod oknami drzewach- powietrze stoi w miejscu. Z oddali natomiast słychać delikatne odgłosy burzy i można dostrzec nieznaczne pobłyskiwania. 
A niebo nad głową, bez względu na wszystko, wygląda zachwycająco...









I parę rozbłysków "na sucho"...








Spokojnej nocy
Jadwiga

Popularne posty z tego bloga

1537/ "Serce człowieka obmyśla drogę...

1711/ Życzenia Wielkanocne...

1651/ Diabelskie szarości...