9 lat Klaudiusza...

Byłam proszona na obiadek i małe co nieco po obiedzie ;)
Obiadek, jak obiadek- pyszny zresztą jak zwykle u szwagierki,
natomiast tort, choć zamawiany, okazał się przepyszny :)
Dlaczego piszę, że okazał się dobry, bo nie mam zaufania do kupnych,
na samą myśl, robi mi się baaardzo słodko i mdło w gardle.
A ten był wyjątkowy- solenizant sam wybrał o jakim ma być smaku,
i rzeczywiście okazał się łagodny i bez zbytnich kremów ;)
Słuchajcie... malinowy! 
Pierwszy raz w życiu jadłam tort o takim wyszukanym smaku- pycha! ;)




 
Wiem, że szwagierka i Jej dzieci zaglądają tu do mnie;
z tego miejsca zatem raz jeszcze życzę młodemu człowiekowi
WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE I RADOŚCIĄ SIĘ ZWIE :)

Wam, odwiedzającym, życzę cudownej niedzieli spędzonej w gronie 
bliskich i przyjaciół :) <3
Jadwiga

Popularne posty

1780/ Z odzysku...

1777/ Ach ta natura...