środa, 16 lipca 2014

Cholineks...

... i to jest to :) Wcale jednak tu nie chodzi o lek, lecz o kubek, jaki dziś przybył do mnie wraz z pachnącym mydełkiem. Nie byłoby nic w tym wszystkim dziwnego, ale jest to kubek farmaceuty, a ja czasem tak się czuję przy tworzeniu kartek, szczególnie tych z dużą zawartością recyclingu- jak farmaceuta ;)   Tymczasem Cholineks, bynajmniej nie Junior, ląduje w torbie podręcznej, którą biorę na pielgrzymkę, bowiem tylko on jest najskuteczniejszy na moje gardło (gdyby miało dojść do jakiegoś nieprzewidzianego zapalenia)...    Jolu, dziękuję za niespodziankę i pozdrawiam ;)))




Natentychmiast zrobiłam sobie w nim kawę z mlekiem, 
a zapachem mydełka umilam sobie tworzenie posta. ;)


Pozdrawiam Wszystkich w to słoneczne środowe popołudnie
 i dziękuję za odwiedziny...

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...