Wdzięczność...

O wdzięczności bowiem napisano już wiele. Nie ma takich słów, które byłyby w stanie wyrazić tę, która "zalega" moje serce. Wyrazić tę, która jest początkiem przyjaźni. Która jest początkiem wszystkiego: pragnień, tęsknoty, uśmiechu... Która jest początkiem każdej wyjątkowej chwili, każdego niezwykłego dobra, które przenikają w głąb serca. To bowiem wyjątkowość i niezwykłość takich chwil, rzeźbi w sercu i pamięci jej imię- imię "Wdzięczność". Dziś pragnę z całego serca podziękować Lenie za wyjątkowe i niezwykłe przeżycia, które przyszły wraz z cudownym upominkiem- deseczką z nadrukowanym wierszem, który swojego czasu ułożyła Lenka w swoim notesie, specjalnie dla mnie i o mnie. Jaka wtedy byłam dumna i szczęśliwa zarazem. Pragnę z tego miejsca wyrazić wdzięczność Bogu za to, że wybrał mi Lenkę za mojego przyjaciela. 


Te kilka słów skreślone na dołączonej karteczce wzruszyło mnie do głębi. Lenko, dziękuję, że dołączyłaś mnie do grona swoich przyjaciół- ze swej strony obiecuję pielęgnować naszą przyjaźń.
A oto ten przecudowny prezent,który można oglądać też na stronie Lenki :)



Swoją drogą, jestem pełna podziwu dla umiejętności przekładania myśli na deseczki.
Kochani, takie gesty uświadamiają, że na prawdę warto zabiegać o przyjaźnie i pielęgnować je <3
Pozdrawiam i życzę cudownych chwil spędzanych z przyjaciółmi,,,
Jadwiga

Popularne posty z tego bloga

1537/ "Serce człowieka obmyśla drogę...

1711/ Życzenia Wielkanocne...

1651/ Diabelskie szarości...