Po trzecie- po przerwie...

Po tak długiej przerwie, paluszki nieco zesztywniały, więc karteczka wyszła jak u nowicjuszki... Nie jestem nią specjalnie zachwycona, ale obiecałam się "pokazywać" po przerwie, toteż i to robię. Błagam o wyrozumiałość ;) A oto i moje wypociny...







I kwiatki, które nie wychodzą mi tak, jakbym sobie tego życzyła. Niestety, długoletnia praca z ciężkimi nożycami daje się we znaki, i podczas zwijania płatków, blokują mi się paluchy, a to przeszkadza i odbiera chęci do precyzyjnego działania :p Ale staram się, bowiem uwielbiam kwieciste kartki, a na częste kupowanie większej ilości nie stać mnie. Wymiana też nie wchodzi w grę :/


Pozdrawiam, życząc pięknego popołudnia...
Jadwiga

Popularne posty

1780/ Z odzysku...

1777/ Ach ta natura...