Wymianka, baletki i zajaweczka...

Trochę to trwało, ta moja nieobecność na blogu, ale miałam trochę pracy z wykrawaniem. W końcu uporałam się z tym... Mianowicie, na prośbę Eli17 powykrawałam trochę elementów z wykrojników. By jednak nie zawieść zaufania Eli, pooczyszczałam wszystkie dziurki i dziureczki, bowiem, niestety, często wykrojniki nie dokrawają w niektórych miejscach na wylot, i trzeba wydłubywać. Ale teraz wykrojone elementy wyglądają jak spod maszynki  Die-Cut Machine. Jednak nie o maszynach i maszynkach :) Oto, co leci do Eli17- właśnie wróciłam z poczty... Elu, niechaj się Tobie dobrze tworzy. I powodzenia w wyzwaniach życzę, z udziałem tych elementów- to tak, jakbym miała w nich swój udział :) 


 W zamian od Eli też coś przyleci ;) ;) ;)
Dziś też odwiedziłam jeden z moich ulubionych sklepów. Trafiły mi się baletki, których zakupieniu nie mogłam się oprzeć. I tak jestem zadowoloną właścicielką pary baletek w cenie 58.................. groszy :D Oto i one: 
baletki- igielniki.


Na zakończenie uchylę rąbka tajemnicy. Mianowicie: ze starej, nie używanej od wielu lat serwetki wycięłam jej motyw wiosenno- wielkanocny, nakleiłam na kartonik używając folii dwustronnie klejonej, i czeka na realizację projektu, który zaświtał mi w głowie, kiedy robiłam "poszukiwania" ozdób świątecznych.


 Nadal też trwa moje rozdanie, kto chętny niech się dopisuje... 
Losowanie już niedługo- w potrójne święto 
syna: 5.4; córki: 9.4; moje: 7.4 
Wyniki postaram się podać następnego dnia :)
Pozdrawiam Was Kochani niezwykle serdecznie i dziękuję za odwiedziny i miłe słowa, 
które pozostawiacie w komentarzach :) Życzę miłego wtorku i słonecznej pogody
(u mnie dziś pochmurno)
Jadwiga

Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1754/ Sobotnie spotkania...

1758/ Ogród dzieciństwa...