niedziela, 27 kwietnia 2014

Odwiedziny i powroty...

Po dzisiejszych odwiedzinach u Basi i powrocie od Niej, przyszedł mi na myśl papież... Ale nie Jan Paweł II lecz Paweł VI. Dlaczego Paweł VI? Żeby zrozumieć, trzeba wpierw uważnie prześledzić dzisiejszy post Basi: "Bajki z bzu i kwiatu jabłoni". Zachwycił mnie dzisiejszy, wzruszający post Basi- bo aby pojawił się zachwyt, trzeba umieć wzruszyć serce. Basia niewątpliwie ma dar wzruszania serca, o czym przekonałam się niejednokrotnie, także w prywatnych kontaktach. Basiu- pozwoliłam sobie "zaczerpnąć" Twojego zdjęcia ;)


Wracając do papieża Pawła VI, który posiadł dar zachwycania się, czemu dał "upust" układając swój testament. Oto on:
"Ten świat, nieprzebrany, nieodgadniony, ten wszechświat miotany tysiącem sił, tysiącem praw, tysiącem cudów, tysiącem głębi... Ten świat jest zachwycającym pejzażem. Nieograniczonym w swojej szczodrości. Patrząc na niego teraz retrospekcyjnym spojrzeniem, ogarnia mnie smutek, że nie potrafiłem dostatecznie podziwiać jego obrazów, że nie potrafiłem przyglądać się mu tak, jak na to zasługiwały jego nieprzebrane cuda natury, zadziwiające skarby makro- i mikrokosmosu. Dlaczego nie zachwycałem się wystarczająco,nie wnikałem w cuda przyrody, przebywając przez większą część życia w pomieszczeniach? Cóż za przerażające roztargnienie! Zasłużyłem na naganę za swoją powierzchowność!"
Tyle słów papieża Pawła VI


A co my mamy do powiedzenia? Czyż i my nie zauważamy tych niuansów natury obok której co dnia przemykamy? Pędzimy najszybszym pasem ruchu, trącamy się, depczemy, a nie zauważamy, kiedy zakwitł i przekwitł migdałek, kiedy dzika mirabelka pogubiła kwiecie, kiedy zdeptane przez nas źdźbło trawy znów pręży się i zieleni... Nie zauważamy... Żyjemy wśród tych wszystkich cudów, które rodzą się z każdym świtem, a nie zauważamy ich. Ktoś kiedyś powiedział: "Aby pojawił się w nas zachwyt, musimy nauczyć się pielęgnowania uczuć". Trzeba wszystkiego dotknąć, jak dziecko, które poznaje otoczenie. Trzeba wytężyć słuch, by usłyszeć to, co umyka nam we wrzaskliwym świecie. Trzeba dotknąć wszystkiego, by poczuć owego dotyk- dotyk zachwytu... Ileż to w życiu zaprzepaszczamy możliwości zachwytu...


Kochani, dziękuję za Waszą obecność, za Wasze odwiedziny, za to, że jesteście tu i teraz...
Pozdrawiam serdecznie z deszczowej Bydgoszczy i życzę cudowności i wzruszeń poruszających serce, a wynikających z dzisiejszego Wielkiego Święta...
Jadwiga

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...