805/ Nie... żebym nic nie robiła...

Powoli, bo powoli, jakoś zwolniło się mi tempo. Nie wiem, czy to przesilenie wiosenne, choć nigdy dotąd przedwiośnie nie wpływało zbytnio na mnie; czy to już wiek swoje robi. Faktem jest, że tę pracę wykonuję wolno, bowiem chciałabym, by była najlepszą pośród do tej pory zrobionych. A przy tym umacnia moją cierpliwość, o którą tak trudno w dzisiejszej rzeczywistości. Przedstawiam postęp w pracach i przygotowania do ukończenia tego dzieła. Tak, dzieła, bowiem każda rzecz w nim, użyta jest z pietyzmem.


Jak widać na załączonym obrazku, album będzie grubaśny, bo składający się z... nie wiem dlaczego z tak dziwnej ilości stron, bo dwudziestu dziewięciu. Chyba gdzieś mi się jedna zapodziała po drodze ;) ;) ;) 


Okładka z grzbietem ze skórki elastycznej, by można było wypełniać album do woli, bez szwanku dla jego wytrzymałości, przyszytej ręcznie po uprzednim maszynowym podziurkowaniu, by wyglądało estetycznie...


I dodatki różnego regimentu


Teraz potrzebuję doby, by to wszystko poprzyszywać, ponaklejać, 
wypełnić album odpowiednimi tagami i grafikami, obfocić i nagrać filmik ;)
Pozdrawiam cieplutko Wszystkich tu zaglądających 
i życzę cierpliwości w działaniach i w oczekiwaniu na prawdziwą wiosnę 
Jadwiga

Popularne posty

1786/ Niekończąca się kartka- jak zrobić...

1789/ Craft Party...

1792/ Nie tylko babskie spotkanie...