765/ A może przy świecach?...

Kiedyś pocięłam serwetkę na 4 części, by zrobić sobie bazę pod moje prace- i wtedy 2 części wyszły. Wczoraj z kolejnej zrobiłam zaproszenie, by dziś z ostatniej powtórzyć pomysł z zaproszeniem i wykorzystać ten kawałek serwetki, ostatni talerzyk z filiżanką, ostatni talerzyk pod ciasteczko, które nie jest ostatnie, i łyżeczkę też chyba ostatnią... ;) Dziękują Wam, Kochani, za wczorajsze komentarze- wierzcie mi, chciałabym Wam Wszystkim ofiarować takowe zaproszenia (przynajmniej tym, których mam na pasku bocznym w obserwowanych), z prośbą, byście zasiadając do kawy pomyśleli, że ja być może w tej samej chwili oddaję się jej degustacji ;) Nie mam jednak takiej możliwości, bowiem: serwis kawowy się skończył, łyżeczki prawdopodobnie też już wszystkie wyszły, zostało parę kawałków ciasteczek i torcików, kawy jest dość, ale serwetek niestety brak... brak... brak... A to mi mówi, że muszę bardziej intensywnie pobuszować po pewexach, za serwiskiem kawkowym ;) ;) ;) Mam nadzieję, że mi to wybaczycie po obejrzeniu kolejnego zaproszenia ;)


Jak zauważyliście, stroik od Danusi pięknie się komponuje z takiego typu pracami ;)
Pozdrawiam cieplutko 
Jadwiga

Popularne posty

1789/ Craft Party...

1792/ Nie tylko babskie spotkanie...

1796/ Piątek- trzynastego...