Walentynki trzy...

W zeszłym roku, o tej mniej więcej porze, objadałam się czekoladkami wielkości mniej więcej czterech na sześć centymetrów. Nie byłoby w tym nic dziwnego, jednak wyjątkowość ówczesnego mojego "obżarstwa" spowodowana była chęcią wykorzystania papierków z owych czekoladek do moich karteczek: "Kocham Cię" oraz "Z sercem" i kolejna "Kocham Cię złotko, czule i słodko" także "Dzisiaj skradnę Ci całusa" i "Jesteś dla mnie całym światem"  Ilość papierków przekraczała ilość zrobionych prac- i tym sposobem uchowały się do dnia dzisiejszego w oczekiwaniu na swoje pięć minut. I oto powstały kolejne karteczki i ostatnie z tej "serii", bowiem nie mam już więcej ani czekoladek, ani tym bardziej papierków- no chyba, że znajdę w sklepach słodycze w takich zawiniątkach to jeszcze skomponuję :) A dziś:
"Dla Ciebie"...


 "Cmok, cmok"...


 i kolejna "Dla Ciebie"...


 A za oknem wieje, choć słonecznie. Od dwóch dni przyglądam się pracy człowieka na wysokości i podziwiam jego wytrwałość... wczoraj wszedł na maszt tuż przed dziesiątą rano, o piętnastej dołączył drugi człek- zeszli oboje po dwudziestej... Dziś weszli obydwoje tuż po dziesiątej i pracują z mozołem- zastanawiam się do której... Na pewno są odziani w kombinezony termiczne, niemniej jednak profesja nie do pozazdroszczenia,bo choć jest słonecznie to tam, u góry na pewno nie ma to znaczenia.


Dziękuję za poświęcenie uwagi ludziom dbającym o nasz połączenia komórkowe, 
bowiem jest to maszt jednej z owych sieci ;) 
Pozdrawiam i ciepełka życzę, za oknem i w sercu ;)
Jadwiga


Popularne posty z tego bloga

1537/ "Serce człowieka obmyśla drogę...

1711/ Życzenia Wielkanocne...

1651/ Diabelskie szarości...