Jak znaleźć wielką radość...

W dniu wczorajszym zaznałam sporą dawkę radości dzięki Wam- dzięki doręczycielom, pośrednikom Waszej niewypowiedzianej dobroci wobec mojej osoby... Wasza dobroć wyrażona prezentami zajmuję już sporą większość parapetu- czas pomyśleć o jakiejś półce (mąż podpowiada mi: na całą długość pokoju) :)


Przyszedł jednak czas powrócić na ziemię i coś zrobić. W tej euforii powstały trzy karteczki tworzące jakby serię :) na plastrach miodu: różowym, niebieskim, ecru... A różowa sztalugowa :) Wykorzystałam już w nich kryształki, które odzyskałam ze wspomnianego wcześniej szala. Proszę o cierpliwość, bo jest dużo zdjęć ;)




I jeszcze jedno spojrzenie na parapet pełen cudowności od Was <3
Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego piąteczku :)
Jadwiga

Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1754/ Sobotnie spotkania...

1758/ Ogród dzieciństwa...