Fartuszek...

Jeszcze tylko skończę to, co już wstępnie zaczęłam, do czego mam przygotowane posty w kopiach roboczych. Tak więc:
Wintage Caffe Card Challenge
http://blog.craftbar.com.pl/2014/01/wyzwanie-nr-4-nietypowa-walentynka.html
http://scrapujace-polki.ning.com/forum/topics/konkurs-zimowy-tagbook-2013-2014
http://skarbnica-pomyslow.blogspot.com/2014/01/wyzwanie-styczniowe-dla-babci-i-dziadka.html
http://art-piaskownica.blogspot.com/2014/01/rekoczyny-ki-poduszka-poszewka.html
a to tylko dlatego, że mam przygotowane elementy do tych wyzwań... chociaż?... może niekoniecznie?...
I trzymajcie mnie, Kochani, jeśli kiedykolwiek wezmę udział w wyzwaniu albo odpowiem: "Tak" na zaproszenie do DT! Dlaczego!? Bowiem nie należę do żadnego klubu wzajemnej adoracji... Poza tym, pewne portale powinny sobie same odpowiedzieć na pytanie:  "Czemu służą ich wyzwania"... Nie będę wytykać tu palcami, ale może powinnam?... byśmy wszyscy się zastanowili nad tym, co nam w sercach i sumieniach gra. Przepraszam, jeśli kogokolwiek w tym miejscu uraziłam... i tych, których sama do tej pory namawiałam na udział w wyzwaniach. Może nadszedł dla mnie czas na powrót do tego, co lubię najbardziej, i do swojego stylu recyclingowego. BS'a się pozbyć, bo korci... stemple powydawać, bo od czego ziemniaki i korki od butelek... wykrojniki i dziurkacze porozdawać, są od tego nożyczki... Na zakończenie fartuszek, którego wyprasowanie po krochmaleniu zajęło mi więcej czasu, niż jego skrojenie i uszycie w 45 minut :) ...i może powinnam szyć, a między szyciem tworzyć kartki, by nie popaść w rutynę :)





Jadwiga

Popularne posty

1748/ Kocia ciekawość...

1741/ Potrzebowała zmian...

1745/ Moje poczynania i podaj dalej...