Przez kuchnię...

Dzisiejsza, jedyna moja praca i jedna z niewielu, kiedy "poszła do ludzi" nie obfocona. Przechwyciłam ją jednak u synowej i poprosiłam, by to Ona zrobiła zdjęcia. A że aparatem komórkowym, na dodatek wieczorem, toteż nie bardzo z ich ostrością... Zanim jednak ukazały się na blogu obiegły facebooka :) Stąd tytuł posta: "Przez kuchnię"





Pozdrawiam Wszystkich- kochani- i życzę cudownych chwil, wynikających z tego cudownego czasu Oczekiwania, który jest przyczyną marzeń wielu z nas :)
Jadwiga

Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1758/ Ogród dzieciństwa...

1766/ Owocne spotkanie...