poniedziałek, 30 grudnia 2013

700/ Posezonowo...

Przyjaciółka poprosiła mnie o towarzystwo w zakupie obuwia. Wiecie, jak mężowie nie lubią nam towarzyszyć w tego rodzaju zakupach. Nie miałam nic lepszego do roboty, to z przyjemnością wybrałam się połazić po sklepach. Pojechałyśmy dalej, sądząc, że właśnie tam, w Galerii, najprędzej dostaniemy. Nic bardziej omylnego- szukałyśmy daleko tego, co miałyśmy niemal na wyciągnięcie ręki, bo bliżej domu. Buty są. Mało tego- są 3 pary :)) Nie dość, że już przecenione o połowę, to na dodatek druga para połowę z tej połowy, a trzecia (za podpowiedzią ekspedientki) za 1 zł (słownie jeden złotych) I tak przyjaciółka ma to, co potrzebuje, plus to, co wpadło jej dodatkowo o oko, i mam ja, za jej namową, by sobie też w takim razie kupić buciki już na wiosnę... :)))



Przy okazji weszłyśmy do butiku obok, bowiem uganiam się za suknią od pewnego już czasu. Jak już mi się któraś podobała, to zbyt kusa jak na mój wiek, albo bez rękawów, albo pikowana, czego w sukienkach nie lubię... Wiele zawsze czynników skreślało ją z listy zakupów. Ku mojemu zdziwieniu- sukienka chyba czekała właśnie na mnie, i na dodatek z posezonową zniżką 30%.


Wczoraj, natomiast, byłam w mieście z reklamacją dziurkacza zakupionego dzień wcześniej. Wracając przeszłam się główną ulicą i od niechcenia weszłam do jednego ze sklepów odzieżowych, a tam... czekała na mnie kurtka długości 3/4, która spodobała mi się od pierwszej chwili i super leży- przeceniona po sezonowo (jak wszędzie) ze 159 zł na........................................... 49 zł. Pomyślałam wychodząc ze sklepu z kurtką pod pachą: taniej, niż w ciucholandach. Jest na tyle ocieplana, że mogę w niej chodzić zimą i na tyle elegancka, że w końcu mogę wyjąć z pudła kapelusik. Uwielbiam kapelusze, a mój poprzedni płaszcz, niestety zrobił się za ciasny i nic odpowiedniego nie mogłam do tej pory znaleźć dla siebie :) A może zbyt pobieżnie szukałam?...


Wszystkim, którzy wybierają się jeszcze, na wojaże po sklepach, 
w starym roku, życzę udanych zakupów :))
Pozdrawiam cieplutko
Jadwiga

1816/ Listopadowa jesień...

Listopadowa jesień... Podejrzałam ją w świetle słońca, w pozłocie i pąsach na policzkach. Z postrzępionymi wiatrem sukniami. Otulon...

Popularne posty