niedziela, 1 grudnia 2013

666/ "Nocne Marki"...

Kolejna partia Bożonarodzeniowych karteczek, tym razem tworzonych nocą. Cisza nocy i szeleszczący za oknem wiatr, były mi za towarzystwem w moich działaniach. Jeszcze wieczorem dostałam zamówienie na jakieś 15 karteczek, od księdza przewodnika pielgrzymki, grupy Biało- Żółtej, dla parafii, które udzielają nam, pielgrzymom, swojej gościny. To mi uświadomiło, że przecież i dla siebie muszę dorobić 12 karteczek, dla gospodarzy- przyjaciół, którzy mnie i mojemu M. udzielają gościny, noclegu, a co najważniejsze dla pielgrzymów- modlitwy i błogosławieństwa.

















 

1875/ Nie tylko papierzystymi człowiek żyje...

Za namową Oli, na spędzenie sobotniego przedpołudnia inaczej niż z papierami, wzięłam udział w warsztatach lepienia gliny; czyli, ubrudziła...

Czym oddycham :/