Na specjalne zamówienie :)

Pierwszy raz robiłam karteczki ze zdjęciem "zainteresowanego". 
Otóż sami zobaczcie
:)


 Jest to moja "sympatia"- piesek przyjaciół. A dlaczego z jego zdjęciem i aż trzy?... Lecą bowiem w trzy miejsca: do jego przychodni weterynaryjnej, której jest stałym i częstym "pacjentem", gdyż niestety zdrówko nie takie, jakie by się chciało, a do tego serducho szwankuje. Drugie do fryzjerki, która dba o jego image. Trzecie natomiast zamówiły współpracownice właściciela pieska. A tam!!! Opiekuna, nie właściciela- zdecydowanie lepiej brzmi...


A taki podział "wymyśliło" sobie dzisiaj niebo :) 
I tu można by rzec: "Na dwoje babka wróżyła" ;)


Za odwiedziny i wszelkie komentarze ślicznie dziękuję :)
Pozdrawiam życząc spokojności w tym przedświątecznym czasie
Jadwiga

Popularne posty

1786/ Niekończąca się kartka- jak zrobić...

1789/ Craft Party...

1792/ Nie tylko babskie spotkanie...