Minimalistycznie...

Przez chwilę, w kartkach, będzie u mnie dominował minimalizm. Przy takiej ilości prac świątecznych zostaje dużo resztek, na które po "sezonie" nie ma pomysłów. Poza tym, okazuje się, że jeszcze sporo kartek muszę zrobić, toteż minimalizm mi w tym pomaga. Nie muszą być one mniej ciekawe- wręcz przeciwnie, niektóre projekty wprost zachwycają swą skromnością- wystarczy poobserwować prace w sieci... Z moich jestem zadowolona- a co Wy na to?...






A za oknem Ksawery nadal szaleje- nie odpuszcza. Dzisiaj dla odmiany uchwyciłam krajobraz, jak z filmu grozy; zawierucha, mrok, chmury nisko nad dachami, gęsty śnieg... A wszystko to przy wtórze huczącego wiatru.






Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa w komentarzach :)
Jadwiga

Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1758/ Ogród dzieciństwa...

1766/ Owocne spotkanie...