Z tego, co pod ręką...

Z całego serca dziękuję za odwiedziny podczas mojej nieobecności i miłe słowa pozostawione w komentarzach.
Po remoncie przyszedł czas na remanent, czyli segregowanie resztek po "działalności" karteczkowej. Nazbierało się tego parę kartonów po obuwiu. Niektóre rzeczy wpadają mi w oko i natychmiast muszę zrobić coś z nich- najprościej karteczki... Parę rzeczy po prostu włożyłam do koperty i wysłałam do jednej z Was- ale to niespodzianka :) Stwierdziłam, że nie będę robić rozdawajki, sama powysyłam do osób najczęściej mnie odwiedzających- tak chyba będzie najsprawiedliwiej :)
I przyszedł czas na karteczkę sztalugową, zrobioną na bazie ozdobnego kartonika po stemplach z dodatkiem sztucznego kwiatu i czarnej resztki po broszy...A przy okazji zgłaszam ją na wyzwanie w "Scrapuj. pl" "Moje ulubione miasto"





Popularne posty

1786/ Niekończąca się kartka- jak zrobić...

1789/ Craft Party...

1792/ Nie tylko babskie spotkanie...