wtorek, 26 listopada 2013

660/ Pracowite popołudnie...

Dzisiejsze popołudnie sprzyjało mi w tworzeniu. Mając chwilę czasu, którego ostatnio mi tak brakuje, postanowiłam go wykorzystać maksymalnie i wykonać jak najwięcej kartek, do których już wcześniej przygotowałam sobie elementy. I oto wynik moich intensywnych poczynań... Dzisiejszego wieczoru pokażę trzy spośród wielu, bowiem jest już ciemno, a mój aparat nie lubi robić zdjęć o takiej porze. A w sumie zrobiłam ich dziesięć. Zacznę od grudniowej na bazie zdjęcia z kalendarza ściennego...


Świąteczna na bazie kartki wintage...


Z użyciem elementów w bieli...


 I pozostałe siedem sztuk do obfotografowania na jutrzejszy poranek. Mam nadzieję, że będzie słoneczny


Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione komentarze :)

1916/ Słabość do naparstków...

Słabością niemal każdej krawcowej są naparstki; są i moimi z racji zawodu. Kolejny spacer przyniósł niespodziankę; stałam się posiada...

Czym oddycham :/