Dwadzieścia sześć...

Dostałam zamówienie od koleżanki Pauliny A. na zawieszki świąteczne, a ponieważ dla dzieci, zrobiłam je w cenie ich uśmiechów. Niewątpliwie, największą dla mnie mobilizacją do wszelkich pozytywnych działań, jest uśmiech dziecka... :D



























Dziękuję za odwiedziny i za budujące słowa pod dotychczasowymi postami :) 
Pozdrawiam cieplutko 
Jadwiga

Popularne posty

1786/ Niekończąca się kartka- jak zrobić...

1789/ Craft Party...

1792/ Nie tylko babskie spotkanie...