niedziela, 17 listopada 2013

644/ Domowe znalezisko...

Przeglądając wciąż moje przydasie i przeszukując w szpargałach czegoś przydatnego do mojego tworzenia, znalazłam zapomnianą gazetę. Przywiozłam ją sobie jakieś 30 lat temu od dziadka. Było nią wypchane gipsowe popiersie Juliusza Słowackiego. A ponieważ, od ciągłych upadków, było już zniszczone, a w plecach miało dziurę, dziadek postanowił je wynieść do piwnicy. W tej dziurze, właśnie, tkwiła pozgniatana gazeta, którą to ja się zainteresowałam- przywiozłam do domu, rozprostowałam delikatnie i schowałam, zawijając w mapę... Schowałam skutecznie na kolejne lata, gazeta bowiem jest wiekowa i wydana w pierwszych dniach stycznia 1927 roku. Mapa natomiast wydana w 1959 roku...






















Sfotografowałam parę artykułów- czym żyli ówcześni mieszkańcy...

1816/ Listopadowa jesień...

Listopadowa jesień... Podejrzałam ją w świetle słońca, w pozłocie i pąsach na policzkach. Z postrzępionymi wiatrem sukniami. Otulon...

Popularne posty