Dla Anioła...

Karteczkę zrobiłam w czwartek, przed wyjazdem w niezwykle miejsce Ciszy, zainspirowana widokiem nieba za oknem. Karteczka od razu poleciała do niezwyklej osoby. Osoba, która zasługuje na nieustanną moją wdzięczność. Mogłabym wiele napisać o osobie, której chyba nigdy nie zdołam się odwdzięczyć za Jej bezinteresowną troskę, i o mojej wdzięczności do Niej... Czasem tak zwykła rzecz, jak niebo nad głową- jego wygląd- wzbudza we mnie to poczucie wdzięczności wobec tych, którzy potrafią przemieniać moją szarą rzeczywistość w pasmo drobnych radości, utwierdzając mnie w przekonaniu, że życie to nie tylko pasmo udręk... A więc karteczka dla mojego nieocenionego Anioła- dla W. Nie wiem, czy mój Anioł "wchodzi" na mojego bloga (nie ma obowiązku), ale wiem, że zagląda tu wielu, którym chcę powiedzieć, że istnieją Anioły- Anioły zamienieni w ludzi... Ja mam czwórkę, a może i piątkę takich oddanych Aniołów, i naprawdę warto czasem o tym mówić naszym Aniołom, że Ich obecność jest niezwykle ważna w naszym życiu. A może właśnie to dzięki Nim, nasze życie nabiera sensu?... Warto mówić... Właśnie dlatego, od pewnego momentu polubiłam anioły w każdej postaci: figurki, rzeźby, odlewy, rysunki, obrazy i obrazki- sama też, choć dość nieumiejętnie, naszkicowałam parę, w czasie, kiedy zaczęłam doceniać ich znaczenie. Ale też mi się nazbierało... Czas zatem na "przedstawienie" mojej pracy ;) w porównaniu z listopadowym niebem, które trwało zaledwie parę sekund...










Do zrobienia karteczki wykorzystałam kartkę z kalendarza artystycznego, wydanego przez Wydawnictwo Artystów Malujących Ustami i Nogami "AMUN" A to mi przypomina, że czas najwyższy złożyć zamówienie na kalendarze na następny rok...
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję, że zaglądacie do mnie i cierpliwie czytacie o ty, o czym mam potrzebę dzielenia się z Wami. Dziękuję za komentarze, które często podnoszą na duchu i te, które są wyrazem doceniania tego, co robię :)
Jadwiga

Popularne posty

1780/ Z odzysku...

1777/ Ach ta natura...