sobota, 30 listopada 2013

665/ Bożonarodzeniowe...

Co roku obiecuję sobie, że przygotuję kartki dla wszystkich, których pragnę nimi obdarować, jeszcze przed Adwentem... Co roku tak sobie obiecuję... Ale rzeczywistość okazuje się zupełnie inna niż moje oczekiwania, czy obietnice. I nawet nie chodzi tu o szał zakupów, czy gonitwa za czymś, co nazywamy szczęściem, ale o ten niepokój w sercu, że być może kogoś pominęłam. i tym sposobem karteczki znów będę robiła niemal do samego końca Adwentu. A przynajmniej do soboty poprzedzającej Boże Narodzenie.
Tu kolejna ich partia z wczorajszego wieczoru.






1816/ Listopadowa jesień...

Listopadowa jesień... Podejrzałam ją w świetle słońca, w pozłocie i pąsach na policzkach. Z postrzępionymi wiatrem sukniami. Otulon...

Popularne posty