Wrześniownik...

Kolejny miesiąc- kolejna pierwsza jego strona... Wrzesień od samego początku, to dla mnie głównie
oczekiwanie
na narodziny wnuka, na jesień, na spotkania z przecudownymi przyjaciółmi.
Szczególnie cieszymy się z moim M. na spotkanie z x. Przemkiem, który na co dzień przebywa w Rzymie...
  Przemku, wiem, że zaglądasz tu do mnie- pozdrawiamy z Markiem Ciebie, niezwykle ciepło i serdecznie
i oczekujemy na Twój przyjazd z tęsknotą w sercach...


 Jak widać na załączonych zdjęciach już jest pękaty od wklejania wszystkiego, 
co ważne, a tu do końca roku jeszcze cztery miesiące. 
Trzeba będzie pomyśleć o jakimś "opakowaniu" dla niego,
by móc postawić między tymi z poprzednich lat ;)

Popularne posty

1786/ Niekończąca się kartka- jak zrobić...

1789/ Craft Party...

1792/ Nie tylko babskie spotkanie...