wtorek, 17 września 2013

566/ Przyłapane...

Skąd taki tytuł posta?... Cały bowiem dzień padało, a nisko nad głowami kłębiły się miedziane chmury. Wiadomo jest, że słońce świeci nawet, gdy niebo pokryte jest chmurami. I oto pokazało przed zachodem swoje pazurki, wzbudzając lekką trwogę. Zdawało się krzyczeć...


Spojrzenie na górki okalające osiedle na którym mieszkam...


...a to na stronę wschodnią osiedla...

1875/ Nie tylko papierzystymi człowiek żyje...

Za namową Oli, na spędzenie sobotniego przedpołudnia inaczej niż z papierami, wzięłam udział w warsztatach lepienia gliny; czyli, ubrudziła...

Czym oddycham :/