I jest... Natuś...

Wczoraj o godz. 15.50 przyszedł na świat mój wyczekiwany wnuczek.
Już go widziałam na skypie (czasem skyp to dobra sprawa),
i porobiłam sobie parę fotek, ale z telefonu nie bardzo wyraźne...


  ...a to dostałam na meila...


Jest bardzo podobny do wnusi Oleńki- jak dwie krople wody

Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1754/ Sobotnie spotkania...

1758/ Ogród dzieciństwa...