piątek, 23 sierpnia 2013

528/ Ścieg koptyjski, kora i...

Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w kawałki prasowanej kory, z gotową już koncepcją na jej wykorzystanie.
Szary papier wykończyłam na poprzedni notes, a jedynym źródełkiem jest moja serdeczna przyjaciółka- Grażynka, która chętnie i od serca dzieli się ze mną tym papierem. Dzięki Grażynce za Jej wielkie serce :)
 Oto wytwór mojej wyobraźni z zastosowaniem owej kory... Naprawdę wygląda super i jest niepowtarzalny. Będzie kolejnym prezentem dla kolejnej osoby, która dodaje mi skrzydeł swoją obecnością :)

1936/ Ogród Botaniczny...

Każdego roku staram się odwiedzać Ogród Botaniczny, który mocno się wpisał w moje dziecięce lata, kiedy niemal dnia dnia było, żebym po nim...

Czym oddycham :/