Ścieg koptyjski, kora i...

Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w kawałki prasowanej kory, z gotową już koncepcją na jej wykorzystanie.
Szary papier wykończyłam na poprzedni notes, a jedynym źródełkiem jest moja serdeczna przyjaciółka- Grażynka, która chętnie i od serca dzieli się ze mną tym papierem. Dzięki Grażynce za Jej wielkie serce :)
 Oto wytwór mojej wyobraźni z zastosowaniem owej kory... Naprawdę wygląda super i jest niepowtarzalny. Będzie kolejnym prezentem dla kolejnej osoby, która dodaje mi skrzydeł swoją obecnością :)

Popularne posty z tego bloga

1537/ "Serce człowieka obmyśla drogę...

1711/ Życzenia Wielkanocne...

1651/ Diabelskie szarości...