Maleństwo...

Resztki uratowane w ostatniej chwili przed wyrzuceniem do pojemnika na śmieci posłużyły do wykonania maluszka- tym razem użyłam sznurka ogrodniczego, czy jak kto woli- do snopowiązałek :)


Dziękuję za dzisiejsze odwiedziny, uwagę i słowa, 
dzięki którym mam odwagę być sobą :)

Popularne posty z tego bloga

1537/ "Serce człowieka obmyśla drogę...

1711/ Życzenia Wielkanocne...

1651/ Diabelskie szarości...