Maleństwo...

Resztki uratowane w ostatniej chwili przed wyrzuceniem do pojemnika na śmieci posłużyły do wykonania maluszka- tym razem użyłam sznurka ogrodniczego, czy jak kto woli- do snopowiązałek :)


Dziękuję za dzisiejsze odwiedziny, uwagę i słowa, 
dzięki którym mam odwagę być sobą :)

Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1754/ Sobotnie spotkania...

1758/ Ogród dzieciństwa...