Boskie storczyki...

Mam ich pięć, a właściwie sześć, z tym, że jeden "odpoczywa",
a na dodatek niechcący ukruszyłam jemu jeden pęd :(
Pozostałe mają się dobrze- dwa z nich wciąż wypuszczają
nowe pączki. Trzy już powoli tracą kwiaty.
Jakby nie patrzeć, wciąż któryś z nich kwitnie i jeszcze w zasadzie 
nie było tak, by żaden nie miał kwiatów w tym samym czasie.
Tak więc cieszę się ich widokiem okrągły rok :)
Niesamowite jest to, że zawsze któryś z nich kwitnie
w okresie Bożego Narodzenia :)


I anioły wśród storczyków: 
jeden szklany- pamiątkowy ze ślubu, drugi od dzieci...
-...to chyba najlepsze dla nich miejsce :)

Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1754/ Sobotnie spotkania...

1758/ Ogród dzieciństwa...