Zdobyczna...

Nie jestem pewna jak mam nazwać tę zdobycz
- prezent czy zdobycz...
Fakt faktem- to cudeńko stało się moją własnością. :)
Nie byłabym sobą, gdybym nie zanurkowała w internecie,
by dowiedzieć się co nieco o jej historii i znalazłam... TU 


Moja jest już w wersji z silniczkiem
ale niestety poprzedni właściciel odciął kabelek,
być może właśnie dlatego, by dać ją dziecku do zabawy,
bowiem opinie co do jej przeznaczenia nie były zgodne 
(i nie są) wśród Brytyjczyków...


Popularne posty

1760/ Anioł i... przyjaciele

1754/ Sobotnie spotkania...

1758/ Ogród dzieciństwa...